Dziewczyna z okładki

Na dobry początek Nikoleta Lozanowa, bułgarska „Playmate of the Year” 2006. Według tamtejszych tabloidów wielkim marzeniem Nikolety, od samego przedszkola (oczywiście oprócz rozbieranej sesji w „Playboyu”), było zostanie słynną WAGs.

Nikoleta Lozanova - Playboy

Pierwszym, który miał pomóc ambitnej dziewczynie w realizacji tego marzenia, był bramkarz reprezentacji Bułgarii Nikołaj Michajłow. Niestety, nie wyszło, w dodatku po rozstaniu Nikołaj porównywał ją do starego rozpadającego się… trabanta. Za karę nieznani sprawcy oblali jego ferrari kwasem.

Nikoleta Lozanova - Playboy

Erotyczne SMS-y wysyłał jej sam Dymitar Berbatow, niestety ten flirt nie trwał długo, w pewnym momencie — zamiast Nikolety — Dymitarowi zaczął odpisywać bułgarski mafiozo Georgi Stoiłow.

Nikoleta Lozanova - Playboy

Dzielna dziewczyna mimo przeciwności losu i bułgarskiej mafii, nie miała jednak zamiaru rezygnować ze swoich planów. Kolejnym odpowiednim kandydatem wydał się jej Waleri Bożinow, wówczas piłkarz włoskiej Parmy (obecnie Sportingu Lizbona). Tym razem był to strzał w dziesiątkę. Para niedawno potwierdziła, że spodziewa się dziecka. Wystawny ślub zaplanowany jest na jesień, natomiast rodzicami Waleri i Nikoleta zostaną na początku przyszłego roku. Racja, nie ma na co czekać. Życzymy dużo szczęścia. :)

2 myśli nt. „Dziewczyna z okładki

  1. ta druga (ze spokojem)

    Moim skromnym zdaniem to ona ani trochę nie przypomina trabanta! Choć, jakby tak popatrzeć na te zderzaki… Hihi nie podejrzewałam się o takie seksistowskie skojarzenia ;).

  2. Uka Autor wpisu

    Myślisz, że mógł mieć na myśli, że ona też jest plastikowa albo ma sztuczne ehm… zderzaki? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *