Archiwa kategorii: miniblog

króliczki

nie wiem, czy lubicie dziewczyny w strojach króliczków (wielkanocnych), w sumie są całkiem sympatyczne, ale jakieś takie trochę sztuczne, a niestety ta najfajniejsza naturalna jeszcze się w króliczka nie przebrała. kwietniowo więc happy easter (bez króliczka)!

vds

jak go lubię, tak dziś mógłby coś zepsuć albo przynajmniej dałby się oszukać wiatrowi lub/i facetowi z blizną, bo taki ruuuuuuuuni z kolei to na przykład powinien jedynie oraz tylko i wyłącznie dostać z but(t)a, but(t)em albo chociaż iść się przebrać (natychmiast)

***szok, wpisy mają moc sprawczą! szok***

o czym już na pewno nie przeczytacie

czyli 3 przeterminowane tematy:

  1. Iga w białej bluzce (wersja +18)
  2. inteligencja a rozmiar biustu (z przykładami)
  3. męski pms – miał to być przełomowy i pionierski tekst, niestety tylko intuicyjny ;))

(Z notki o inteligencji podam tylko trzy ciekawe sposoby na poprawienie sprawności umysłu: wykonywanie codziennych czynności inną ręką niż zawsze ;), badanie różnych powierzchni dokładnie, opuszkami palców oraz prysznic z zamkniętymi oczami. Przyjemne i jak się okazuje – pożyteczne ;)) Nie będzie też już notek o wieżyczkach i tunelach ze zszywek ani o takim odkryciu. Naprawdę mi przykro;).

żółtaczka panuje!

albo co oni wszyscy jedli??? Żółty Becks wygląda prawie jak chińczyk ;)
„welcome home Beckham” było rozczulające, zwłaszcza, że już nie jest żółty.

kwiaty ujęcie egzystencjalne

Pamiętajcie panowie, kwiaty wysyłajcie za pośrednictwem tylko jednej poczty kwiatowej. Gdy przychodzą drugi raz, kobieta z nadzieją myśli, że to wreszcie TE kwiaty, a tu znów to samo na bileciku… ;) (a więc dwa razy straciliście kasę i jeszcze te drugie skomentowane zostały „no fuck!”) Wszystkiego najlepszego dla naszych czytelniczek ;)) I zamiast kwiatów: