Ten tego, czyli BBC Sound of 2014

Longlist – jest angielska wersja Dawida Podsiadło, kopia Jamesa Blunta, teledysk jak z Blurred Lines, Lily Allen 2, Sam Smith, którego nie bierzemy pod uwagę, bo ma karę za ten występ, dziewczyna z hitu z Eska TV, przyszłoroczni supporterzy Arctic Monkeys, jakiś odszczepek od Mumford and Sons i jeszcze kilku innych. Check it!

W „Czytaj dalej” jest już tylko (mniejsze) pół tej listy, ale ja się jeszcze zastanowię, komu kibicuję (Royal Blood). I kto wygra (Ella Eyre?).

Czytaj dalej

Sounds of november (rain)

Już nie śnią mi się koty, teraz jakieś skomplikowane fabuły, może czas wreszcie zająć się powieściopisarstwem. Dziś na przykład spodziewam się i uzasadnione byłoby, gdyby przyśnili mi się piraci z Somalii, karaluchy w piekarniku, amerykańska road trip i naleśniki z kapustą (z patelni, nie z piekarnika). Akcja mogłaby się z powodzeniem dziać w Australii. Główny bohater byłby mężczyzną, który nie dzwoni i nie odbiera telefonu, i jest nieczuły na damskie wdzięki. Całość polegałaby na szczegółowej analizie, co autor miał na myśli. Jest też szansa na człowieka w czerwonym kapeluszu, morze (jeśli będą jakieś szumy zewnętrzne) i góry. Jeśli wystąpi tam też Tom Hanks, to przypuszczalnie obudzę się z krzykiem. Za to ścieżka dźwiękowa będzie godna.

Czytaj dalej

Śnił mi się rudy kot

Interpretacje się rozjeżdżają:

  • Kot rudy – czeka cię prawdziwa miłość i wszelkie dobra z nią związane. Twój związek z ukochaną osobą teraz i w przyszłości jest głęboki i prawdziwy, nie ma w nim miejsca na gierki i pozy.
  • Rudy kot we śnie prognozuje, że niebawem w twoim otoczeniu pojawi się osoba fałszywa i chytra, która wykorzysta twoja naiwność i łatwowierność, a następnie zostawi z niczym.

rudy kot

Więc co – albo się zbliżać, albo się nie zbliżać. Albo kupić sobie rudego kota.

Ostateczne zniknięcie

Już w 2012 roku z dziennikarską rzetelnością godną etatu w „Fakcie” podawaliśmy tę straszną wiadomość i oto spieszę donieść, że potwierdziło się i nasze ulubione blondynkowe piersi zniknęły naprawdę. I chyba nie można liczyć, że znów się pojawią (nawet niech to będą zdjęcia z początku cyklu, ale i tak nie ma szans). Pozostaje postawić pytanie: „Iga, why?!”.

In memoriam (ta w środku)

iga i kolezankiJeśli nie macie skłonności samobójczych i tendencji do depresji, możecie zajrzeć, co z cycuszków (i z Igi) zostało.
Czytaj dalej

Bezsenność

Po weekendzie z nową polską muzyką mam dwa wnioski.
Po pierwsze, gdzie mama była, jak trzeba było dziecko (mnie) do szkoły muzycznej zapisać?!, po drugie, Sony ma bardzo niegłupi pomysł na biznes, nie każą już ludziom śpiewać o jajecznicy i to jest znak, że coś się dzieje!

Czytaj dalej