Skoro nawet kominek napisał dobrą recenzję (tak, tak, wiem, że nie za darmo), to niech będzie, że niedzielny wpis blondynki też będzie „Jej” poświęcony. Obejdzie się jednak bez zbędnego gadania, bo bardziej od tego potrzeba pewnej autorefleksji. I może to jest długie i nudne, ale w kontekście istnienia fotoszopa, wybielacza do pup, aplikacji do wszystkiego i inteligentnych okularów jakoś tak mi wyszło, że to wcale nie taka odległa perspektywa.
