Dzienne archiwum: 27 czerwca 2010

Raz, dwa, trzy!

Czyli jesteśmy w komplecie. Szczęśliwie — mimo częściowej utraty słuchu — przetrwaliśmy pierwszą rundę mundialu. Koniec żartów, zaczyna się faza pucharowa. Piłkarze ogórkowych reprezentacji już w spokoju, w kapciach przed telewizorem na plaży z drinkiem pod palemką oglądają jak marzną albo mokną, albo jedno i drugie ci, którzy nie mieli tyle szczęścia. Pierdołowate podsumowania z ostatnich dwóch tygodni w RPA można przeczytać tutaj i tutaj, a zwłaszcza tutaj.

Niestety nie da się ukryć, że blogasek przeżywa kryzys. 33,3%* ankietowanych nie jest zainteresowanych śledzeniem sucharów z mistrzostw oraz oglądaniem co jędrniejszych cycków piersi i ich atrakcyjnych właścicielek. Kurde — można jeszcze zrozumieć futbolową ignorancję, sami oglądamy mecze tylko dlatego, że zieloniutka murawa w paseczki działa na nas uspokajająco a Darek “Aniemówiłem” z Włodkiem “Proszępopatrzeć” są tacy fachowi. Niestety nic nie wskazuje, żeby protesty przeciwko mniej lub bardziej ubranym paniom odniosły oczekiwany skutek (zgadza się — 30 minut grania na wuwuzeli pod oknem o piątej rano sprawi, że szybko zmiękniemy). Dlatego depresyjne egzystencjalne notki nie są przewidywane w najbliższym czasie.


* badanie przeprowadzono metodą exit poll.