Dzienne archiwum: 22 stycznia 2010

UNPLUGGED czyli po ciemku

dotacja

Wzorem naszej przeuroczej (a jakże) patronki i my nie pozostajemy obojętni na potrzeby innych (chociaż niektórzy mówią o nas o mnie: okropna, wstrętna, wredna i zła, to jednak mam dobre serce i empatyczne zdolności;)), zwłaszcza że to „swoi” są w potrzebie, a ich trzeba wspierać w pierwszej kolejności. Nasza najzacniejsza komentatorka ta trzecia oraz nowi zaprzyjaźnieni czytający (oglądający;)) walczą z żywiołem (a właściwie czekają, aż ten sam się podda), dlatego w tych jakże ciężkich i ciemnych chwilach chcemy wesprzeć ich zarówno duchowo jak i materialnie. Zachęcam do tego wszystkich bez wyjątku czytelników, bo potrzeby są ogromne – od rajstop w kolorze cielistym, butów, próbki perfum po słone paluszki, orzechowe ciastka, wisienki (pewnie kandyzowane) i ciepłą herbatę. Można też wysyłać słodycze, makarony, ryże i chleb, jednak towarem pierwszej potrzeby są wszelkie napoje pozwalające zapomnieć o ciężkim (i ciemnym) położeniu, mile widziane są również zaproszenia z noclegiem i śniadaniem, koniecznie w pokoju z prądem i internetem. Imponująca postawa tej trzeciej, która przemierzyła wiele kilometrów w zaspach narażona na upadające drzewa tylko po to, aby poczytać naszego blogaska, tym bardziej motywuje do aktywnego i efektywnego działania. Uruchomiłam więc specjalne konto (powołanej na czas kataklizmu) fundacji UNPLUGGED, aby ułatwić wszystkim wsparcie tej szczytnej akcji (jest super promocja pralek w Media Markt!).
Nawet najmniejsza wpłata pozwoli spełnić marzenia! Zasil konto fundacji już dziś!

dotacja

ps. Już wkrótce fotorelacja z terenów dotkniętych żywiołem! Unikatowe zdjęcia wykonane z narażeniem życia i zdrowia!
pps. Pojawiają się sugestie, że w te ciemne sprawki zamieszany jest rząd, który w ten sposób wciela w życie nową politykę prorodzinną! W takim razie życzymy również miłego wieczoru!

2 rozczarowania (dnia)

1. (widziane) dlaczego obiektów Wojska Polskiego strzeże agencja ochrony (stare dziadki w czarnych kurtkach) a nie przystojni wartownicy (seksowni żołnierze w zimowych mundurach)? a tak miło się zawsze przejeżdżało obok…
2. (pomyślane) robienie szkiców notek w notatniku to zło! zatrzymują się biedne w folderze moje dokumenty, ewentualnie na pulpicie, a potem skargi i zażalenia, że Ona (tak! Ona) znów błysnęła, a my (ja) tu chyba śpimy ;) (a ile tych materiałów graficznych, pomysłów! wszystko leży i czeka na swoją kolej…;)) Chyba, że i tu wystarczą Wam streszczenia The Guardian… za streszczeniami onetu, to już streszczam ;)