Dzienne archiwum: 3 stycznia 2010

(niepotrzebne?) gadżety

Mam rozumieć, że świeczki o zapachu spicy orange, zakupione na tzw. „specjalną okazję/możliwość”, tak działają, że gdy się je ma, to „okazję” odstraszają, a gdy ich nie ma, to natychmiast ta „okazja” do zapalenia się pojawia…? Oooo, to ja, zapobiegliwa i przesądna kobieta o maleńkim rozumku blondynki, zapalam :) Następnym razem więcej świadomości przy kupowaniu! (ale nie obiecuję)

03.01-15 (wizje w oparach)

→ BBC odlicza i jeśli moje tajne informacje się potwierdzą, to mam 3 na ich 5, z tym że podałam swoich 4, mam więc 3/4. Czekamy (jak na razie weszło mi The Drums;))

***********
Dziś po swojemu coś rozbrajam. A że w głosowaniu wyszło, iż wszyscy chcą poznać muzyczne wizje na ten nowy rok (ostrzegałam o obowiązywaniu prawa o milczącym akcepcie!), postanowiłam zacząć od subiektywnego przegrzebania longlisty BBC Sound of 2010, aby ich leciutko wyprzedzić (ogłaszają zwycięzców na początku stycznia) i przekonać się, że powinnam omijać buków z daleka :).
Moje kryteria oceny pozostaną, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas, ściśle strzeżoną tajemnicą, chociaż Ten Drugi, zanudzany na śmierć  mailami „posłuchaj!”, „no, musisz posłuchać!” lub „posłuchałeś już?” powiedzmy, że mógłby postawić jakąś śmiałą hipotezę. Kryteria oceny ponad stu krytyków i przedstawicieli przemysłu fonograficznego są za to dość proste – typują najbardziej obiecujące talenty z największym potencjałem do zaistnienia (i odnalezienia się) w showbizie. Czyli o kim usłyszymy w tym roku.

Czytaj dalej